Witam,
Klasyczna karpatka, choć w nietypowym wydaniu. Co prawda nie będzie tego widać na zdjęciach, ale w smaku czuć było odmianę. Mowa tutaj o budyniu, bowiem na życzenie mojego męża użyłam budyniu bananowego. Nie do końca byłam przekonana, co do tego pomysłu, ale okazał się trafiony. Zachęcam do eksperymentowania ze smakami!