Witam serdecznie!
Ostatnio chodzą za mną wiśnie, a że moja blaszka do tarty długo nie była wykorzystywana zgodnie z przeznaczeniem, padło na ten rodzaj ciasta. I chyba był to trafiony pomysł, bo mój mąż nie chciał się dzielić z nikim tym ciastem. Spróbujcie sami!